EXTREME SPORTS

lepsza strona
sportu

Żyją życiem sportowców

Ostatnio zauważyłem bardzo ciekawe zjawisko. Mianowicie, ciekawym faktem moich rozważań stało się powszechnie już znane życie, polegające na obserwacji zachowań i obracaniu się w kręgu plotek na temat innych ludzi. Nie jest to normalne, ale życie, życiem innych to dzisiaj codzienność. To martwi, niewątpliwie… Ale sami zainteresowani nie postrzegają tego w ten sposób i nie przejmują się, że krytykując niewinne, bądź co bądź, osoby, zapominają o własnych błędach. Niektórych takie zajęcie pochłania tak, że przestają funkcjonować jak normalna osoba i zapominają o całym świecie, komentując postępowanie Pani Barbary z czwartego piętra. Oni oczywiście nie widzą, że tak samo jak wszyscy ludzie na globie, także popełniają niekiedy faux pas. Ale wówczas udają, że nic się nie stało. Moją propozycją jest nie wtykanie w nosa w nie swoje sprawy, a autoanaliza własnego postępowania i doświadczeń, aby nie czuć potrzeby obserwowania innych, a zajęcia się własnym, z pewnością również pełnym problemów życiem.

Powyżej przedstawiliśmy sytuację osób, które lubią plotkować i zbyt często żyją życiem innych w tym wszystkim najbardziej specyficzną grupa są kibice sportowi. Nawet nie zdajemy sobie w większości sprawy z tego, jak bardzo sport wpływa na nasze życie. A wpływa niesamowicie, bo są cale tysiące ludzi na całym świecie, którzy poza swoimi idolami z boisk nie widzą innego życia. Za naszą Justyną Kowalczyk niektórzy jeżdżą nawet na drugi koniec świata, tylko po to, by móc stanąć na trasie biegu i przez chwile zobaczyć naszą mistrzynię biegnąca na nartach. Są tacy, którzy wyczekują na mecie marząc, by przechodząca obok Justyna choć na chwilę się na niego spojrzała. Najbardziej zatrważające jest to, ze i są tacy fanatycy, którzy łowią zapach znanych sportowców – co uważamy już za swego rodzaju zboczenie.

Co na to sport? Gwiazdy kolejnych dyscyplin sportowych nie narzekają – miło być w końcu idolem i wiedzieć, ze są tacy, którzy za „tobą skoczyliby w ogień”. Oczywiście sportowcom tacy fanatycy nie są potrzebni, ale na pewno warto mieć kilka dopingujących osób tuż przy placu boju, to na pewno sportowców motywuje. Tylko że tak uporczywe życie kibiców staje się wcześniej czy później problematyczne.

Sport mimo wszystko bez fanów by nie istniał. Oczywiście nie mówimy już tutaj tylko i wyłącznie o fanatykach, bo na takich zawsze można liczyć – chętnie zasiadają na trybunach sportowych aren. Niekiedy wręcz organizatorzy sami szukają sposobów na wywołanie skandali w świecie sportu, bo to gwarantuje dobrą sprzedaż wejściówek na trybuny. Niekiedy także zarabia się na prawach transmisyjnych. Bo nawet jeśli sportowiec słabszy, ale skandaliczny i opiniotwórczy, to zawsze cieszy się zainteresowaniem i popytem w świecie mediów. A za mediami w tym wypadku stoi kasa. Tak więc sport, plotki i skandale długo jeszcze będą chlebem powszednim. A szkoda, bo gdzieś sport i jego idea na tym traci. A chcielibyśmy samej uczciwości...