Adam Małysz jedną książkę już o naszym wielkim mistrzu napisano i wiele wskazuje na to, ze pojawi się niebawem w księgarniach kolejna. Wyczyny naszego znakomitego skoczka narciarskiego są powszechnie znane, nie ma chyba w naszym kraju człowieka, który nie wiedziałby kim jest Adam Małysz. I nie zawsze chodzi o to, że jesteśmy fanami sportu. Bo sport sportem, a małyszomania to zupełnie inna kwestia naszej codzienności. Kiedy Adam Małysz wraz z reprezentacją wyjeżdżał do Vancouver, to przyglądaliśmy się jemu jako jeden z naszych największych przegranych. W ostatnich miesiącach bowiem nasz skoczek nie prezentował dobrej formy. W zawodach Pucharu Świata zajmował odległe miejsca i nawet nam przez myśl nie przyszło, że Adam Małysz może na Igrzyskach Olimpijskich powrócić do gry o medale. Chcieliśmy, ale nawet najwięksi optymiści mówił, że Adam powinien już dawno karierę sportową zakończyć i odejść z honorem. A tak – pojechał do Kanady całkowicie się pogrzebać.
Ale sport potrafi zaskoczyć, potrafią zaskoczyć i sportowcy. Adam Małysz ponownie udowodnił że jest mistrzem w swojej klasie i wielką legenda narciarskich skoków. Mimo że na skoczniach w Vancouver nie był uważany za faworyta, to dwukrotnie stanął na olimpijskim podium zdobywając dwa srebrne krążki. Naszej (kibiców) radości nie było końca. I nie ma się co dziwić, bowiem nieczęsto na zimowej Olimpiadzie nasi sportowcy stawali na podium. Nie mniej król znów pokazał, że jest wielkim sportowcem i jednocześnie jednym z najbardziej zasłużonych sportsmenów w historii Igrzysk. Nasze zaskoczenie na pewno było wielkie. Nic bowiem nie wskazywało, że Adam Małysz jest w stanie nawiązać rywalizację z innymi skoczkami, którzy w tym sezonie wiedli prym na skoczniach Pucharu Świata. I chyba wielu z nas chyli dziś głowę przed Małyszem, zmieniliśmy zdanie – dobrze że Adaś pojechał na Igrzyska, dowiódł swej wielkości.
Tyle że Adam Małysz najmłodszym zawodnikiem już nie jest. I choć chcielibyśmy, by wciąż reprezentował nasz kraj, to jednak nie możemy się już łudzić. Sport w tym wypadku jest bardzo okrutny. Adam z racji wieku niestety będzie skakał coraz słabiej. Może jeszcze kilka razy na podium stanie,a le na pewno zawodów Turnieju Czterech Skoczni nie bezie już w stanie wygrywać. Trudno też oczekiwać, że zdobędzie w przyszłym sezonie Puchar Świata. To wciąż wielki sportowiec, ale niestety lata nie pozwolą mu już zdobywać tak wielkich sukcesów.
Po Igrzyskach Adam Małysz wciąż jest wielki. Światowy sport znów o nim mówi. O to chyba najlepszy czas, by odejść od sportu. Właśnie teraz, kiedy jest się na szczycie. Bo takich sportowców pamięta się przez całe życie, a tych upadłych mistrzów zapomina się po kilku latach. Tylko żeby zakończyć karierę sportową trzeba mieć większą odwagę niż taką, która pozwala na starty w zawodach. To zupełnie inny – nowy sprawdzian dla sportowców. Czy Adam Małysz zostawi swój ukochany sport? Czy odejdzie z honorem? Jeszcze tego nie wiemy, ale mamy swoją opinię w tym temacie.