EXTREME SPORTS

lepsza strona
sportu

Kolarstwo w świetle dopingu

Kto z nas nie pasjonował się kolarstwem? Lubimy ten sport, bo o mamy w nim całkiem niezłe tradycje. Przecież nasi znakomici zawodnicy ścigali się w krajach całego świata i zdobyli mistrzowskie tytuły. Ostatnim wielkim był Zenon Jaskuła, tory zajął wysoki, trzecie miejsce w wyścigu Tour de France i pamiętamy jego cudowny finisz na gorze Mount Ventour, kiedy to pokonał słynnego Lansa Armstronga. W dorocznym cyklu wyścigów mamy wiele świetnych pętli, to przecież słynny Giro Italia, wspomniany już Tour de France, czy też hiszpańska Vuelta. Jeszcze kilka lat temu wielu sportowych kibiców na całym świecie siadało przed ekranami telewizorów oglądało kolejne etapy, w których ścigali się najwięksi kolarze. Dziś jednak fenomen kolarstwa nico stracił na znaczeniu. I mimo że wciąż uważamy ten sport za wyjątkowy i elitarny, to jednak patrzymy na niego pod kątem licznych dopingów, które w ostatnim czasie trawiły ten sport.

Afery dopingowe zaczęły się kilka lat temu, kiedy okazało się, że najwięksi i najbardziej cenieni zawodnicy biorą niedozwolone środki wzmagające wydolność organizmu. Prowadzone dochodzenia wykazały, ze proceder ten nie jest odosobniony i trwa od wielu lat. Niekiedy wręcz całe zespoły, a nie tylko pojedynczy zawodnicy używają EPO i innych medykamentów. Przez to wszystko szacunek do wielkich imprez kolarskich wyraźnie zmalał. Tym bardziej, ze po dyskwalifikacjach dobrych zawodników w stawce zaczęło brakować. Niestety można w tym miejscu pokusić się o stwierdzenie, że doping zniszczył ten sport.

Organizatorzy wielkich tourów próbują odbudować świetność wyścigów. Kładą wielki nacisk na czystość w tym sporcie i promują wielkie toury jak tylko się da. Na nowo sympatycy tego sportu zaczynają przeglądać się kolarstwu i kibicować poszczególnym teamom. Ale niesmak pozostał i już prawdziwych pasjonatów można liczyć na palcach jednej ręki. A szkoda, bo to wciąż atrakcyjny sport. Co przyniesie nam tegoroczny Tour de France? Trudno powiedzieć, wciąż ten wyścig uważany jest za najbardziej prestiżowy na świecie. Tylko czy sama renoma wystarczy, by na nowo fanów sportu zarazić kolarstwem? Jak się zdaje, na budowanie opinii dla tego dyscypliny sportu jest już niestety zbyt późno. Dopóki uważano ten sport za czysty i daleki od dopingu, to wciąż można było mówić o wiernych fanach. Kiedy ci się odwrócili od kolarstwa, to trudno jest pozyskać nowych. Nie ma co ukrywać – teraz coraz więcej sportowych fanów przygląda się sportom ekstremalnym, szacuje się, że największy odsetek miłośników kolarstwa odeszło na rzecz kibicowania podczas zawodów kajak polo.

W Polsce o kolarstwie w ogóle się nie mówi. Zapewne dlatego, ze wielcy mistrzowie z racji wieku jeździć przestali, a młodzież niestety nie jest zainteresowana uprawianiem tego sportu. Chętniej już garną się do kolarstwa górskiego. Wszystko wskazuje na to, ze w najbliższych latach specjalnie pasjonować się występami Polaków nie będziemy mogli. To ogromne zagrożenie dla rozwoju tego sportu w naszym kraju. Kolarstwo jako sport wyraźnie nam umiera.