Hokej na lodzie jest jednym z najbardziej fascynujących sportów. I bynajmniej nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o sport zimowy, ale o ogół wszystkich konkurencji. Pojedynki hokeistów niesamowicie się ogląda, szkoda tylko, że brakuje nam emocji czysto polskich. Nasza reprezentacja to końcówka światowej stawki i od bardzo dawna już nie mogliśmy przyglądać się naszym hokeistom w rywalizacji w liczącym się turnieju. Ani na Mistrzostwach Świata grupy A, ani na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
Chcielibyśmy, by hokej na lodzie to był nasz sport, nasza konkurencja, nasza polska specjalność. Chcielibyśmy, by nasi hokeiści jak równy z równym walczyli z Kanadyjczykami, Rosjanami, czy Czechami. Tymczasem nasi męczą się z Rumunią, Wielką Brytania i innymi zupełnie nie liczącymi się ekipami. Czy się to zmieni? Na to liczyć nie możemy. Jest wiele zaniedbań związanych z infrastruktura sportową. W Polsce nie ma zbyt wielu lodowisk, dla przykłady szczeciński klubik występujący w lidze regionalnej lidze niemiecko-polskiej wszystkie swoje pojedynki rozgrywa na wyjeździe, bo w Szczecinie lodowiska nie ma. Żałosne, ale niestety taka jest prawda...
Dopóki nie będzie lodowisk, dopóki nie będzie odpowiedniego systemu szkoleniowego, dopóty nie możemy liczyć na to, ze młodzież będzie garnęła se do tej dyscypliny sportowej. Oszukiwać się nie możemy, nie będziemy nigdy potęgą w tym sporcie i z zazdrością będzie mogli jedynie spoglądać na naszych sąsiadów (Czechów, Rosja, Słowaków, Łotyszy, Ukraińców i Niemców). Wszystkie wymienione te reprezentacje naszą drużynę narodową biją na głowę... przykro, ale co zrobić... w takim, a nie innym kraju żyjemy i mieszkamy. Sport jest niezwykle ciekawym elementem naszego życia. Czy to jesteśmy zawodowymi sportowcami, czy tylko amatorami, lub nawet zaledwie kibicami – dla każdego z as sport ma szalenie ważne znaczenie. Dla samego hokeja na lodzie mamy ogromny szacunek, bo to dyscyplina pisząca niezwykłe scenariusze, sport, którego nie można nie kochać. Tylko że niestety my, jako Polacy, specjalnie liczyć na naszych zawodników nie możemy. I tutaj rodzi się problem samego dopingu. Bo jak to zwykle bywa, najlepiej jest kibicować swoim. Tymczasem nasza liga to zaledwie kilka drużyn i to jeszcze grających na banalne niskim poziomie. Z takiego zaplecze nigdy ie uda się zbudować silnej reprezentacji. Mało tego -coraz trudniej ta dyscypliną sportu zarazić młodych ludzi. Ci bowiem mając do wyboru piłkę nożną, szczypiorniak, siatkówkę lub basket decydują się na inne sporty. Większa rywalizacja i dużo większe szanse na to, by osiągnąć coś wielkiego. A co może zdobyć nasza hokejowa ekipa? Jedynie obronić się przed spadkiem ze światowej grupy B, by nie grać z takimi hokejowymi „potęgami” jak Ekwador, Egipt, czy też Andora. Ale i zadanie utrzymania z roku na rok jest zadaniem trudniejszym. Hokeistów nam brakuje, brakuje też medialnego wsparcia. O hokeju w TV jest niewiele i zdawkowo.